Blog

30 Lis 2018

Perino & pasta fresca
Idealny duet z włoską tradycją w tle


Perino – firma z włoską tradycją w produkcji pasta fresca

Przyjęło się w Europie, a może i na całym świecie myślenie, że „pasja do makaronów rodzi się w Italii”. I że właśnie we Włoszech o produkcji oraz serwowaniu makaronów wie się najwięcej. Nie będziemy z tym dyskutować, ponieważ w Perino uważamy dokładnie tak samo. Pomaga nam w tym fakt, że korzenie naszej firmy zasadzono w latach 50-tych XX wieku właśnie w niewielkiej, włoskiej miejscowości. To tam dziadek jednego z obecnych właścicieli firmy zajmował się zawodowo dostarczaniem makaronów do okolicznych restauracji. Produkował dla Włochów włoskie produkty na bazie włoskich przepisów i z włoskich składników. A co najważniejsze – cieszył się dużym uznaniem swoich klientów. Tak zaczęła się nasza historia, którą starannie przez lata pielęgnujemy, profesjonalnie i na dużą skalę produkując pasta fresca – świeże, głęboko mrożone makarony.

Najlepsza pasta fresca – sekrety produkcji

Sukces przodka postanowiliśmy wykorzystać w najlepszy sposób i rozpoczęliśmy, momentami niełatwy, proces udoskonalania procedur i technik produkcyjnych. Nasza pasta fresca miała być synonimem najwyższej jakości z ukłonem w stronę włoskiej tradycji. Jak do tego doszliśmy? Po pierwsze, konsultując nasze pomysły z cenionymi szefami kuchni, pracującymi na terenie całej Europy Zachodniej. To oni są odbiorcą naszych produktów, a więc najważniejszym cenzorem. Ich wskazówki do dziś są dla nas drogowskazem, ponieważ serwując swoim gościom nasze makarony są naszymi oczami. Co dalej? Mamy zero – jedynkowe podejście do składników, z jakich produkujemy makarony. Nie idziemy na skróty! Korzystamy wyłącznie z najlepszych, naprawdę starannie wyselekcjonowanych produktów. Importujemy głównie włoskie produkty, ale używamy też ciekawych, sezonowych składników z całego świata. Ale sposób produkcji jest naszym najpilniej strzeżonym sekretem… W produkcji makaronów świeżych o nauczycieli jest trudno, a łatwo z kolei o naśladowców…

Świeże, głęboko mrożone makarony dla sektora HoReCa

Nie jest tajemnicą z kolei, że naszą ofertę kierujemy głównie do sektora HoReCa. Czyli do restauracji, hoteli i firm cateringowych, które serwują swoim gościom produkty klasy premium. Korzystanie z naszych produktów pozwala na stworzenie dań ekskluzywnych, bowiem tak smak, jak i wygląd, a nawet tekstura naszych makaronów wywołuje uznanie. I nie ukrywamy, że każdego dnia staramy się jeszcze bardziej podnieść jakość i idące w ślad za nią walory organoleptyczne naszych wszystkich produktów. A mamy ich wiele! Długie, pomidorowe tagliatelle, krótkie maccheroni, nadziewane ravioli czy ręcznie robione tartellacci – to tylko przedsmak tego, jak bogata jest nasza oferta. Reagujemy też na sezon i przygotowujemy dla naszych klientów ofertę miesiąca, a w niej produkty, które są adekwatne do obecnej pory roku. Co konkretnie mamy na myśli? Choćby tagliatelle borowikowe, pizzoccheri, makarony z dynią, ravioli z czosnkiem niedźwiedzim, gnocchi z bazylią, makarony z dziczyzną i karmelizowanym jabłkiem, ravioli w cieście szafranowym z piotroszem oraz koprem włoskim… Jak łatwo się zorientować – lubimy wyzwania!

Makarony ręcznie robione…

Czy to możliwe w dobie automatyzacji i masowej produkcji? Tak! W Perino wiemy, że wygląd dania ma ogromny wpływ na odbiór i jego ocenę przez gości restauracyjnych. Dlatego w naszej ofercie znajdują się także ręcznie robione makarony nadziewane, takie jak: tortellacci, rettangolloni, triangolloni i rotondi. Kto widział, ten wie, że wyjątkowo dobrze prezentują się na talerzu, a każda sztuka wygląda odrobinę inaczej. Zawsze jednak niezwykle atrakcyjnie. Do ich produkcji zatrudniamy bowiem osoby, charakteryzujące się plastycznymi zdolnościami, a sam kształt opracowujemy w porozumieniu z cenionymi szefami kuchni oraz włoskimi ekspertami w branży. Jeśli jesteśmy przy wyglądzie naszych makaronów, warto wspomnieć o ich kolorze. Część z naszych produktów to makarony smakowe, a więc – kolorowe! Ciekawa barwa jest wynikiem dodania naturalnych składników: pomidorów, buraków, bazylii, szpinaku, a nawet atramentu kałamarnicy. Dzięki takiemu zabiegowi, danie w restauracji wygląda jeszcze bardziej interesująco, a kucharz zyskuje w ochach gości. I właśnie na ten efekt pracujemy!